środa, 21 grudnia 2016

Święta

          Kochani, święta za pasem, czas przygotowań, cudownego czasu z bliskimi i radosnego współistnienia. Dla mnie to też czas podsumowań, rocznych recenzji i kontemplacji, czas przebiegających wspomnień, realizacji i wydarzeń. To także moment na zastanowienie się nad tym nadchodzącym Nowym, nad nowymi projektami, twórczym rozwojem. Jestem przekonana, że wiele się zmieni i otworzy. Szczerze wierzę, że odnajdę swoje jeszcze mocniejsze strony, że odbędę wspaniałe podróże, a także, że zrealizuję założone cele. Wszystkim w te Święta życzę niezwykłego, barwnego, pachnącego i spokojnego czasu w gronie bliskich osób, a w Nowym Roku tego wszystkiego czego tylko zapragniecie, kreatywności, inspiracji, mnóstwa chwil niezapomnianych, ciekawych doświadczeń oraz miłości i spełnienia. Marry Christmas & Happy New Year!!!





Pic via Pinterest

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Grudzień prezentowy

        Zimowa aura, z padającym śniegiem, błyskiem w oczach dzieci, przygotowaniami do świąt. Jak co roku już, nieco wcześniej zabieram się za planowanie, przygotowuję listę podarków, kupuję ozdoby, rozpisuję menu. Nie ulegam presji reklam ani wystaw sklepowych. Na spokojnie, bez pośpiechu ogarniam przestrzeń domową. Jak co roku cześć prezentów to wytwórstwa ludzkich rąk także moich, ręcznie robione przedmioty cieszą i oko i duszę, często nadając przestrzeni nowy charakter albo będąc nietuzinkową ozdobą wybranej osoby. Lubię wspierać innych twórców. Jest to szczególnie ważne, gdyż sama takim jestem i bardzo mi jest miło i przyjemnie jak rzeczy przeze mnie wykonane znajdują odbiorców oraz zasilają skarbonkę "podróżniczą" :). W tym roku wszystkich, którzy wybierają się w okolice Warmii, zachęcam do odwiedzenia Galerii Kawkowo, gdzie nabyć można oryginalne, ręcznie tworzone prace m.in obrazy, ceramikę, wyroby z filcu, kamienia i drewna, mozaikę, biżuterię, przetwory i wiele innych w ramach Grudniowych sobót. Bardzo polecam!! W Pracowni Ludzika także prezentowe przygotowania, trochę nowych magnesów i zakładki zimowe.Wszystkim więc kupującym książki na święta polecam szczególnie zakładki, jako uzupełnienie! W nowym roku startuje pracownia mozaiki. Liczę na ogólne wsparcie w poszukiwaniach materiałów, ale też na dobrą pozytywną energię i mnóstwo inspiracji. Wszystkim życzę dużo dobrego.


Pic via Pinterest

Być mamą

         Dziś mija sześć lat odkąd zostałam mamą. Bogaty w przeżycia czas, skoncentrowany na rozwoju małego człowieka, dla mnie przepiękny, świadomy i zachwycający. Obserwacja i przeżywanie z perspektywy dorosłości sprawia, iż czujemy się bardzo szczególnie, obdarowani bezinteresowną miłością i niezwykłymi emocjami. Jestem przepełniona macierzyństwem i poświęceniem. Wszystko to jest dla mnie bardzo istotne i stawiam ten aspekt ponad wszystko inne. Dziecko mam wspaniałe, nieinwazyjne i oddane, a wielość jego zainteresowań, możliwości i pokładu ciekawości pobudza tylko do refleksji, bez zastanowienia przypisując ten czas do najlepszych w moim życiu. Na pewno czekają mnie jeszcze rozmaite, pełne niespodzianek, nowych przeżyć chwile, ale wyrażam pełną gotowość na obcowanie z nimi. Pięknie jest być rodzicem. Poniedziałkowo, grudniowo ciepła, spokoju i spełnienia.

 Crush by Katie m. Berggren
Pic via Pinterest


wtorek, 15 listopada 2016

Przenikająca pełnia

        Pełnia księżyca w moim znaku; dorodna, mądra, imponująca, jedyna taka w ciągu ostatnich wielu, wielu lat kiedy Księżyc jest tak blisko Ziemi, a jego oblicze pełniejsze. Spoglądałam wieczorową porą na ten przenikający okrąg, oddawałam się jego wpływowi. Poszukiwałam magii i przyjemności. Lubię to specyficznie działanie. Listopad już w pełnej jesienno-zimowej krasie, z porannymi przymrozkami, grubymi czapami, uporczywym chłodem. Przemieszczam się więc znacznie szybciej pomiędzy jednym ciepłym miejscem, a drugim. Tydzień wypełniony zadaniami, ale także spotkaniami w gronie, integracją i dobrym jedzeniem. Sporo ogólnorozwojowych spotkań, rozmów o życiowych zmaganiach i dylematach. W ramach wygospodarowanego czasu także działania w Pracowni Ludzika na nowymi wytwórstwami. Pomysł powrotu do tworzenia luster z mozaiki coraz pełniej rozkwita, jest zainteresowanie, są ciekawe idee. Mam nadzieję na ich pozytywna i rychłą realizację. Wszystkim wewnętrznego ciepła i przyjemności :)


środa, 2 listopada 2016

Jesiennie

       Jesienna, deszczowa aura z nastrojem kontemplacyjnym, z wszechogarniającymi myślami dotyczącymi przemijania, bytu i zależności. Mimo przytłaczającego przesilenia i uporczywej walki o pokłady energetycznie jestem obecna w otaczającym mnie świecie z nader silnym samozaparciem. Najmłodszy członek rodziny uczęszcza na rozmaite zajęcia popołudniowe, co w perspektywie dnia nie pozostawia wiele czasu na cokolwiek. Staram się jednak być tu i tam, odwiedzam aktualne wystawy, nadrabiam kinowe produkcje, mocno też ulegam integracji :). Jesień, moja ulubiona pora, jak zawsze swetrowo-golfowa skrywająca pod warstwami filigranowość i swoistą niewiadomość. Pora wspomnień, rozmów, określania siebie, wewnętrznych porządków, poszukiwań odpowiedzi na dręczące pytania, a także poszukiwań konstruktywnych rozwiązań. W Pracowni Ludzika trochę spokojniej, choć nowinka w nowej, innej niż dotychczas technice już w realizacji. Sezon dobiegł końca, zakończony Sztuką w Obejściu, niezwykle aktywny pod względem tworzenia wytwórstw oraz zainteresowania moimi pracami. Był także bardzo bogaty w wydarzenia i emocjonalne doświadczenia, w następstwie których wiele spraw przybrało inny obrót, zmieniło spojrzenie na relacje międzyludzkie, na formę i moc współistnienia, na zaufanie. Staram się jednak nie zmieniać siebie-mnie, podążam przez życie z błyskiem w oku,  z burzą myśli w głowie, z przekonaniem umiejętności przetrwania, ze swoistą intuicją. Do tej pory trudny, mocny rok, pełen zmian i przełomów, ale też uroku i niezwykłości, wrażeń wizualnych, pięknych, subtelnych odczuć, mnóstwa smaków, kolorów i zapachów. Listopadowo wszystkim spokojnych dni pełnych przyjemnych, dobrych stanów, dobrej pozytywnej energii, dobrego towarzystwa i ogólnego spełnienia.




Pic via Pinterest

wtorek, 1 listopada 2016

Fotorelacja na szybko!

  
                                        Jesienna Barcelona - mini fotorelacja z krótkiego wypadu
                                         Urocze tętniące katalońskim życiem miasto. Bardzo lubię.












czwartek, 22 września 2016

Sztuka w Obejściu - ZAPROSZENIE!!

     To już kolejna odsłona Sztuki w Obejściu. Serdecznie polecam i zapraszam do odwiedzenia miejsc na szlaku wystaw w podolsztyńskich wsiach. Bogaty w wydarzenia, koncerty, spektakle i warsztaty program jest dostępny na stronie http://sztukawobejsciu.eu/




wtorek, 30 sierpnia 2016

Kontemplacyjny sierpień

      Koniec wakacji, przyjemna sierpniowa aura nastraja jeszcze do letniego poczucia oderwania. Sezon obfitujący w nieoczekiwane wydarzenia, ciekawe imprezy i spotkania, nowe interpersonalne doświadczenia, mnóstwo emocji wpływających na zmiany w relacjach międzyludzkich i na zamiany w postrzeganiu pewnych spraw. Mam poczucie, iż rok ten jest przełomowy, wręcz wystawiający nas na próbę, pokazujący, że często życie nie jest cukierkowe, a ludzie nie są tacy jak ich postrzegaliśmy i z jakim zaangażowaniem podchodziliśmy do wspólności z nimi. Czasem trwamy w nieświadomości, czasem po prostu się z czymś nie godzimy ze względu na własną wrażliwość. Bolą nas sprawy, które dla innych są nieistotne, albo ich obeszły. Zastanawiamy się dlaczego tylko my zawracamy sobie tym głowę? Dlaczego taki to ma na nas wpływ? Skąd  biorą się te wszystkie niepewności? Jak uleczyć rozdrapane rany? Stajemy się wtedy poszukiwaczami odpowiedzi, buszujemy we własnych myślach, staramy się znaleźć sens mającej miejsce interakcji, często się zamykamy, zaczynamy budować mur niedostępności cegła po cegle się dystansujemy, żałując dokonanych przekazów bez odpowiedzi, odcinając się od relacji, które w naszym życiu tylko wywołują poszarganie emocjonalne, uznając, iż prawdopodobnie zupełnie niepotrzebnie się one pojawiły choć bardzo były dla nas istotne. Uważam, że wszelkie doświadczenia i sytuacje, które nas spotykają, nawet jeśli są bardzo emocjonujące i nawet jeśli powodują personalną stratę, dzieją się z jakiegoś powodu, uczą nas, kierują w jakąś stronę. Czas pokaże po co to wszystko się wydarza, a my pomaszerujemy w dobrym, innym kierunku....

Wszystkim na zakończenie wakacji mnóstwa dobrych przesłań i słonecznej aury



      W Pracowni Ludzika także koniec sezonu, nadal dostępne są magnesy i zakładki z motywem lawendowym, a w przygotowaniu nowe wzory specjalnie na Sztukę w Obejściu, która odbędzie się pod koniec września na Warmii

Pic via Pinterest

środa, 27 lipca 2016

Lato

       Oh jakże dawno tu nie zaglądałam. Bardzo aktywny, pełny niezwykłych wydarzeń wakacyjny czas sprawia, iż trudno znaleźć chwilę nawet na spokojne oddanie się pisemnym przekazom. I choć odczuwam już niebywałe zmęczenie bardzo mnie cieszy możliwość spotkań, intensywnej integracji oraz spontanicznych wypadów. Plenery, spotkania w gronie, spotkania po latach, niektóre zaskakujące, wszystkie miłe i przyjemne. Jestem szczęśliwą posiadaczką wspaniałych przyjaciół i znajomych, z którymi te wszystkie bajki nabierają szczególnego znaczenia. Jakże fajnie jest oddać się zarówno spokojności, wyciszeniu i bliskości jak i szalonym tańcom do wschodu słońca w rytmie przenikającej muzyki na środku pola. Spływy kajakowe, koncerty i festiwale. Lato. I mimo, iż w głowie (jak to zwykle chyba) morze myśli się kłębiących, sporo emocjonalnych kwestii do przemyślenia i podjęcia decyzji, jest to czas odreagowania, spełniania. W intensywności lata działam w Pracowni Ludzika produkując magnesy i zakładki, dzielnie dążę do realizacji zaplanowanego wyjazdu ( trochę się w między czasie zmieniła destynacja, ale także interesująca) Zapraszam więc do odwiedzenia Pracowni Ludzika i nabywania wytwórstw. Polecam także Lawendowe Pole na Warmii gdzie w sklepiku Lawendowego Muzeum Żywego także można znaleźć moje prace oraz wiele innych. Cudowne wsparcie mojego projektu oraz świadomość, że gdzieś tam te prace zaistniały jest naprawdę podnosząca na duchu i satysfakcjonująca. Wszystkim na te letnie dni chwil niezapomnianych, kolorowych i szczęśliwych.


Zapraszam do Pracowni Ludzika po zakładki, teraz także aromatyzowane
kontakt i zamówienia: jamalapracownia@gmail.com

niedziela, 19 czerwca 2016

Intensywność

          Zadziwiająca intensywność trwania z burzą myśli w głowie. Notoryczne bujanie w obłokach sprawia, że spoglądam na wiele rzeczy z radosnym błyskiem w oku i pewną formą szczęśliwości. Dni wypełnione zadaniami, wieczory integracją, każdy wolny moment spędzam na tworzeniu wytwórstw Pracowni Ludzika w dążeniu do spełnienia kolejnego wyjazdowego pragnienia. Ostatnie egzaminy i pożegnanie wykładowców, planowanie wakacyjnych wypadów z dzieckiem i zdobywania szczytów samemu, zmiany w domu, nowe aranżacje. Kondycja wraca do normy, co mnie niezmiernie cieszy, potrzebuje bowiem mojego intensywnego wysiłku fizycznego. Na dobry tydzień słońca i pogody ducha.

Lawendowy sezon w pełni, polecam więc wytwórstwa Pracowni Ludzika oraz odwiedzenie uroczego miejsca na Warmii jakim jest Lawendowe Pole.


Pic via Pinterest

niedziela, 22 maja 2016

Maj pachnący konwaliami

     Piękny, słoneczny maj, pachnący moimi ulubionymi kwiatami, pełen chwil niezwykłych, nieoczekiwanych, pobudzających emocje spotkań  oraz tych wedle harmonogramu zaplanowanych. Początek nowego tygodnia z ambitnymi planami. Moje samopoczucie i regeneracja są w całkiem niezłej formie. I choć jeszcze do jej pełni (po przebytym zabiegu) minie trochę wymagającego dyscypliny czasu, mam poczucie, że dałam radę i pokonałam niedogodności naprawdę dzielnie. Niezbyt dobrze natomiast znoszę bezczynność, dlatego też w tym tygodniu, mimo, że jeszcze w pozycji horyzontalnej :) mam sporo aktywności do wykonania. Czekają mnie do nadrobienia zaległości w Pracowni Ludzika oraz przygotowanie do końcowego egzaminu z zajęć, których dwuletnia edukacja dobiega końca. Głowa pełna pomysłów. Czasem taki dłuższy odpoczynek wpływa na poprawę i wydajność działań, nawet zważywszy na fakt notorycznego bujania w obłokach i ciągłego marzenia o niemożliwych stanach rzeczy. Choć jak to piszą/mówią "niemożliwe nie istnieje". Gdzieś we mnie tkwi przekonanie, że nieoczekiwanie będzie się spełniało to, co chodzi mi po głowie,także dzięki ludziom wokoło, których istnienie lub pojawienie się wpłynęło na wiele wewnętrznych zmian. Przy okazji polecam książkę Fatum i furia, która to pokazuje, że w każdym życiu, w każdej relacji istnieją dwie odrębne jednostki, często skrywające niewykrywalne tajemnice. Pobudzająca do refleksji i zastanowienia lektura. Wraz z początkiem tygodnia, wielu dobrych myśli i twórczych aktywności



Pic via Pinterest

piątek, 13 maja 2016

Zależności życia

        Zdarza się, iż pewne mające miejsce sytuacje w naszym życiu wywołują wewnętrzną niespokojność, często należą one do tych, na które sami się decydujemy, a potem pozostajemy skonfundowani, niepewni celowości swoich decyzji. Staramy się opanować gromadzące się emocje, napływające myśli, setki pytań o wynikające z tego postępowania konsekwencje. Na ile w przypływie chwilowego uniesienia jesteśmy w stanie postępować poprawnie? Co sprawia, że przestajemy nad sobą panować? Do czego to prowadzi? Niestety nie rzadko życie nam płata figle, mimo, iż  jesteśmy zdyscyplinowani, zorganizowani i konsekwentni czasem nie wiedzieć czemu dajemy fory siedzącym w nas chochlikom, które w sposób mniej lub bardziej dobitny wykorzystują nasze słabości. Zastanawiające jak wiele jest zależności naszego jestestwa. Jak bardzo wpływowe mogą być pojedyncze interakcje, raz podjęta decyzja, dokonany wybór. I tak jak już wielokrotnie pisałam, wierzę, że większość sytuacji nie ma miejsca bez przyczyny. Po coś to wszystko nas spotyka, po coś też musimy się zmagać z myśleniem, jego oddziaływaniem. Oby tylko to "wszystko" skończyło się dobrze. Wszystkim piątkowo, majowo dobrych myśli i baczności na chochliki :)

Pic via Pinterest

poniedziałek, 9 maja 2016

Warmińska agroturystyka

        W związku ze zbliżającym się sezonem wiosenno-letnich wyjazdów przypominajka - czyli prezentacja warmińskiej agroturystyki oraz związanymi z nią aktywnościami. To miejsca mi dość bliskie, klimatyczne, pełne uroku i specyficznej atmosfery. Miejsca gdzie doskonale się odpoczywa chłonąc otaczającą naturę, smakując kulinaria z jej darów, oddając się ulubionej aktywności, spacerom, wyprawom rowerowym czy zwyczajnie nic nie robieniu. W końcu miejsca, gdzie można spotkać niezwykłą społeczność, zintegrować się lub wziąć udział w różnego rodzaju warsztatach, kursach i spotkaniach. UliWersaL - klimatyczny dom w otoczeniu lasu, z alejami i zagrodą dla owiec. Do dyspozycji gości również mały domek położony w dość ustronnym miejscu, perfekcyjny dla rodziny lub grupy przyjaciół. Na Wersalu organizowane są warsztaty filcowania. Galeria Kawkowo z wystrojem pełnym pięknych oryginalnych wytwórstw głównie tworzonych przez okolicznych artystów, kawiarnia z  pyszną herbatą z ogrodu, kawą, a jeszcze pyszniejszą tartą. Szczególnie polecam malowane na zamówienie portrety i anioły przez właścicielkę Galerii Anię. Kawkowo - miejsce dość świeże, nie zaznajomiłam się z nim jeszcze odkąd mieszkam w mieście, lecz z pewnością jest tam mnóstwo niezwykłości oraz odpowiedniego dla odpoczynku klimatu. Dom na Wzgórzu, był moment w moim życiu, że w tym domu mieszkałam, miejsce pełne kolorów, fajnej luźnej atmosfery z ciekawym wystrojem wnętrz, obszerne podwórze z miejscem na ognisko oraz zapierającym dech widokiem na Dolinę Pasłęki, także dla rodziny lub zorganizowanej grupki. Poza wymienionymi w okolicy jest jeszcze wiele interesujących miejsc, o których przeczytacie na każdej z wyżej podanych stron. Godne polecenia jest  Lawendowe Pole, miejsce magiczne, w jakiś sposób przejmujące, ze swoją szczególnością, zapachem, wystrojem, kontemplacyjną ławeczką i pyszną herbatką lawendową. Na terenie Lawendowego Pola powstało "Lawendowe Muzeum Żywe" im. Jacka Olędzkiego (O Muzeum), gdzie prowadzone są warsztaty, spotkania i koncerty, a w lawendowym sklepiku zakupić można  rozmaite wytwórstwa z motywem lawendowym. Serdecznie polecam!! Warmia - cudowna kraina, warto się tu znaleźć choć na  tą chwilę, która sprawi, że będzie się tu wracało jeszcze wiele razy..









środa, 4 maja 2016

MAJ

       Słoneczny początek maja, mojego ulubionego miesiąca, pachnącego bzem i konwaliami, miesiąca moich urodzin, miesiąca zazwyczaj pełnego chwil niezwykłych (przynajmniej dla mnie). Majówka w tym roku bardzo aktywna, obfitująca w wypady plenerowe i spotkania w gronie ku radości najmłodszego, który miał możliwość niezmiernego wybawienia się ze swoimi rówieśnikami, a także uczestnictwa w wydarzeniach sportowych. Mnóstwo atrakcji i dobrej zabawy. Ja sama zwyczajowo z głową pełną myśli przeróżnych, chwil pełnych uniesienia, ciekawych spotkań i niedoczekania następnych, stronic dobrych książek i kuszącego serialu :), - czas swoistego oderwania. Powrót do codzienności nie okazuje się jednak trudny, słoneczna aura sprawia, iż wiele spraw idzie łatwiej, czynności wykonuje się płynniej. W  Pracowni Ludzika także działania, więc kolejne prace nadciągają. W kolejnym poście przypominajka o agroturystyce warmińskiej, którą polecam i do której zapraszam. Tymczasem pięknego majowego dnia wszystkim z uroczymi myślami w głowie.



niedziela, 24 kwietnia 2016

"Szczygieł"

          Kiedyś już pisałam o tym, iż lubię książki opasłe, wielostronicowe, ciężkie, mimo niewygód w ich obsłudze czyli czytaniu. Jeśli jeszcze zawartość takiego tomiszcza jest niezwykle absorbująca tym z większym zaangażowaniem poszukuję odpowiednich rozwiązań aby móc się oddać lekturze. Tak też było ze "Szczygłem", o której to książce pragnę napisać kilka słów. Nadmienię przy tym, iż nie jestem recenzentem ani krytykiem. Lubię czytać, lubię też pisać choć ostatnimi czasy nie przykładam się zbytnio do tej aktywności. "Szczygła" nabyłam trochę pod wpływem opinii moich znajomych, trochę też z tego kochania obszernych wydań ( odłożona na jakiś czas dzielnie czekała na swoją kolej). Od początku czyta się z pewną formą trwogi, niemożności oderwania się, pragnienia bycia już dalej i dalej, a przy tym wystąpiło u mnie napawanie się doborem słów, kompozycją, ich wyrazistością, ich trafnością. Polubiłam język autorki, doskonale przetłumaczony. Książka wciągająca, wielowarstwowa, od mocno trzymającej w napięciu do uspokojenia, zwolnienia, dania chwili na refleksję. Bogata zarówno w charakterystykę i stany psychiczno-fizyczne bohatera, jak i opisy miejsc, przedmiotów i dzieł sztuki. Jest jak dla mnie tym, czego w pełni oczekuje czytelnik od lektury, o czym można przeczytać w niejednej recenzji. Serdecznie polecam, a sama sięgnę po inne pozycje tej autorki. Wszystkim dobrego tygodnia z chwilą na czytanie :) 


piątek, 15 kwietnia 2016

Oderwanie

       Czasami łapię się na zupełnym oderwaniu od istniejącej dookoła rzeczywistości. Otaczające pokłady wspomnień nie dają się łatwo pokonać mimo starań ich odpędzenia. Powrót do dawnych wydarzeń, stanów uniesienia, korespondencji, wyraźne jakby z wczoraj, jakby z przed chwili, kiedy ten stan emocjonalnych odczuć jest na poziomie niemożliwym do opanowania. Zastanawiające skąd właściwie taki nalot? Co sprawia, że owe powroty uderzają z taką siłą w nasze czułe punkty w tym akurat momencie? Czemu w związku z tym czujemy się osaczeni, jakby przygnieceni formą niewyjaśnionej trwogi. Borykam się z poszukiwaniem odpowiedzi, i wiem, że jest ona raczej niewyjaśnialna, choć bardzo bym chciała się dowiedzieć jak to z tymi stanami jest. Aura słoneczna, wiosenna lecz przenikająco rześka, przyjemnie otrzeźwia zawieszony umysł podczas rannego spaceru. Morze myśli, planów weekendowych, harmonogram dnia, rzeczy do wykonania, codzienne wyzwania. Jakby zwyczajowo, a jednak zawsze znajduję w tym jakiś posmak niesamowitości, mimo notorycznego bujania w niesfornych obłokach. Piątkowo, weekedowo przyjemności i wielu miłych doznań. A po nowinki już wkrótce zapraszam do Pracowni Ludzika.


 A kwiaty kocham od zawsze, niezmiennie <3

Pic via Pinterest


wtorek, 29 marca 2016

Poświątecznie

       Poświąteczne roztargnienie, głowa wypełniona emocjami pod wpływem czytanych książek (Dziewczyna z pociągu, Nocny pociąg do LizbonySzczygieł ), płuca wypełnione świeżym wiejskim powietrzem, a różnorodność smacznych posiłków wyzwala przyjemne wspomnienie na kubkach smakowych. Na zewnątrz piękna wiosenna aura pozwalająca na aktywny czas plenerowy, odwiedzanie znajomych, spacery nad jeziorem. Miło, aczkolwiek krótko. Ten tydzień zapowiada się niezwykle aktywnie, w Pracowni Ludzika ruszają prace nad nowymi wytwórstwami, w przestrzeni domowej nastąpią kolejne zmiany. Nie poddałam się przesileniu, nabieram nowej mocy. Przeglądam blogi lifestylowe, które twórczo inspirują, motywują, podpowiadają. Zaczęłam uważniej ogarniać codzienność, planować, robić listy rzeczy do zrobienia, uczestniczyć w wyzwaniach, spotykam ciekawych ludzi, przyjemnie się przy tym nastrajam, doświadczam, pozostając przy tym sobą-mną :) Przy moim notorycznym poszukiwaniu i bujaniu w obłokach, podoba mi się ten narzucony rytm, lubię to obcowanie z otoczeniem, to urządzanie swojego wnętrza. Z uśmiechem i błyskiem w oku wszystkim ciepłej twórczej wiosny. 



"(...) nie chcę, by ktoś rozumiał mnie c a ł k o w i c i e. Chcę iść przez życie nierozpoznana"


czwartek, 24 marca 2016

Happy Easter

        Słoneczna wiosenna aura za oknem, dość chłodna ale przyjemna. Intensywność przesilenia wpływa na mnie jednak bardzo osłabiająco, nie wiedzieć czemu mam poczucie ograniczenia, potrzeby odpoczynku, nic nie robienia. Mam nadzieję, że długo to nie potrwa, bo jest to dla mnie czas niewygodny. Stosuję w związku z tym różne metody naprawcze mojej niedyspozycji, pijąc brzozową wodę, jedząc energetyczne potrawy oraz spacerując ile się da. Niebawem świąteczny czas, jak dla mnie to czas przygotowań dobrego jedzenia, spotkań w gronie bliskich mi ludzi oraz zabawa z dzieckiem w dekorowanie przestrzeni. Rozpisałam już wielkanocne menu, w którym oprócz głównego bohatera czyli jajka znajdą się potrawy z ryb, z wszelkich warzyw oraz wytwórstwa z kaszy jaglanej. Liczę na to, iż pogoda nie zawiedzie tworząc możliwość udania się na wycieczkę lub na spacer czego oprócz pięknych i spokojnych Świąt wszystkim życzę!




poniedziałek, 7 marca 2016

Stonowanie



         Ostatnimi czasy przyjęłam tendencję do stonowania, do odpuszczania, zejścia trochę z inwazyjności , ze specyficznego tonu. Nieznaczne uspokojenie w działaniu i dzielenie zadań na ważne i mniej ważne okazuje się zbawienne w natłoku i niecierpliwości, którą się zawsze charakteryzowałam. Najważniejsze ,żeby sobie ustalać priorytety, żeby wiedzieć co nastąpi po każdym kolejnym wydarzeniu. Powoli, sukcesywnie układam plany, segreguję zadania, te wszystkie które wiążą się z moim bytem, codziennym funkcjonowaniem, otoczeniem, rodziną. Nie do końca to poukładanie mi się udaje, gdyż moja podświadoma i jednakowoż bardzo niespokojna dusza nie pozwala na zbytni spokój, ale staram się utrzymać jakąś formę zachowawczości. Wiem jednak jak ważne w osiągnięciu jakiegokolwiek celu jest ten mocny stabilny plan oraz dobre niezachwiane do tego nastawienie. Moja wypełniona wiecznie marzeniem za czymś głowa trochę się buntuje lecz w tej całej niezwykłości istnienia godzę wszystko jak należy z mniejszym  lub większym skutkiem :) Po całym tygodniu chorobowego z dzieckiem czas na intensywniejszy tydzień, promienie słońca wpadające przez okno zachęcają do ruszenia głową i przebłysku nowej mocy. Aktywny weekend, koncertowy, towarzyski, filmowy oraz pyszny nadał trochę tej mocy na twórcze nieco wiosenne już działania. Biorę się więc wieczorowo za przedsezonowe przygotowania wytwórstw Pracowni Ludzika. Gromadzę materiały, kolorowe papiery, dodatki, przeglądam blogi, nabywam nowe umiejętności, twórcza przyjemna aktywność, którą coraz bardziej lubię. Poniedziałkowo pozdrawiam i życzę dużo pokładów dobrej energii :)

wtorek, 1 marca 2016

Już niebawem...

      W małej Pracowni zachodzą znaczne zmiany, wszelkie moje wytwórstwa będzie można obejrzeć oraz zamówić na stronie PRACOWNIA LUDZIKA . Tutaj pozostanę ze swoimi przemyśleniami oraz relacjami z wypraw i podroży, a także ciekawymi miejscami do polecenia na Warmii w ramach letnich wypadów.  Powoli zaczynam tez przygotowania do sezonu, w którym mam nadzieję będzie spory ruch i zainteresowanie moimi pracami. Cieszę się już na ten nieodległy czas ponieważ wprowadzam kilka nowinek. Będzie bardziej zakładkowo i notesowo metodą scrapbooking. Nie rezygnuję z magnesów i mam nadzieję, iż każdy z nich znajdzie swoje miejsce na czyjejś lodówce :). Chciałabym trochę poeksperymentować z drewnem, pojawią się więc deski na notateczki z akcentem łączonym mozaikowym i decoupage. Czekając na nadejście wiosennej, barwnej i ciepłej aury spędzam wieczory na twórczym działaniu w małej Pracowni, zwyczajowo z głową pełną myśli przeróżnych i marzeń do spełnienia. Zapraszam już wkrótce na nową stronę Pracowni, a tymczasem dobrego dnia z mnóstwem pozytywności.


czwartek, 11 lutego 2016

Nadmorska aura..


      Witam w nowych barwach bloga. Ta -jasno-morska aura jest spokojniejsza, subtelniejsza, mniej wyzywająca niż ciemno czerwona, zaczynam kręcić się tutaj w poczuciu stopniowego uspokojenia, powoli zmieniam układ, dodaję ulubione strony. Jednak intensywność mojego istnienia nie za bardzo sprzyja wygenerowaniu potrzebnego na to czasu. Masa codziennych zadań do wykonania przy jednoczesnym, notorycznym bujaniu w obłokach i wspieraniu istot potrzebujących w chwilach trudnych powoduje, iż często pomysły i chęć ich realizacji pozostają jedynie w głowie. Powoli jednak będę wprowadzała niezbędne i założone wcześniej idee, pojawią się tu także krótkie opowiadania oraz sprawozdania z podróży i zdobywania górskich szczytów, nowe prace małej Pracowni (w nowej oprawie i na innej stronie) oraz to wszystko co w mojej niesfornej głowie siedzi. Mam wielką nadzieję na to, iż te wszystkie pomysły i marzenia chociaż w jakimś stopniu zostaną zrealizowane i spełnione, że ten rok podobnie jak poprzedni przyniesie wielość nowych doświadczeń, uniesień i doznań, że będzie ekscytujący i niezapomniany, a także bardzo intensywny pod względem rozmaitych działań i aktywności, pełen podróży i spotkań, pełen niezwykłości. Czwartkowo, lutowo wielu spełnionych pragnień i pozytywnej energii.



czwartek, 28 stycznia 2016

Ku innemu..


        Niebawem prezentacja nowego bloga, właściwie nie nowego tylko w innej oprawie i z innym, nowym, świeżym spojrzeniem na rozmaite kwestie życiowe i twórcze (tu: trudności z rezygnacją z loga i formy to wynik ogromnego sentymentu oraz fakt, że mała Pracownia to mój "mały" twór oraz masa wspomnień i doświadczeń z nim związanych). Polubiłam niezmiernie być jej częścią i dzielić się moją małą twórczością, a także siedzącymi w głowie myślami codziennymi. Jestem jednak pewna, że nawet taka mała zmiana wiele daje, motywuje i ulepsza, więc mam nadzieję, że projekt ten zarówno jako kontynuacja, jak i wcielenie w życie nowych elementów przyniesie mi więcej satysfakcji oraz szersze grono zainteresowanych. Cieplutko pozdrawiam :)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...