sobota, 29 kwietnia 2017

Migawki z Budapesztu

      Kwietniowa aura nadal niezmiennie przeplata nieznośne warunki pogodowe, tkwię w oczekiwaniu na maj i dni pełne zapachów ulubionych kwiatów i słońca, na moment okrągłych urodzin i kolejnego wyzwania. W między czasie, oprócz działań w Pracowni Ludzika nad nowymi projektami, przygotowuję fotorelację z krótkiego babskiego wypadu do Budapesztu, który okazał się niezwykłym i pełnym zaskoczeń. Stolica Węgier, miasto zadziwiające, żywe, otwarte, gwarne, kolorowe Zachwyciło mnie od pierwszej chwili, od momentu przejażdżki najstarszą "żółtą" linią metra, poprzez widoki naddunajskie, monumentalne budowle, urocze zakamarki, parki, rzeźby, jarmarki, sklepy pełne papryk w różnym wydaniu, smak pysznej ziołowej wódeczki aż po życie wieczorne, stylowe knajpy pełne ludzi, nocny rejs statkiem i całe mnóstwo innych uroczych drobnostek. Miasto idealne na krótkie wypady w gronie fajnych, inspirujących ludzi, miasto "łatwe w obsłudze", przejrzyste, nieskomplikowane z dobrze rozwiniętym systemem komunikacji miejskiej, miasto gdzie praktycznie wszędzie można się dogadać po angielsku, co w odniesieniu do trudności języka węgierskiego jest naprawdę ocalające. Polubiłam styl i charakter Budapesztu, zrobiło na mnie dobre, pozytywne wrażenie, chyba w jakiś sposób poczułam, że jest mi bliskie, że czuję się tam swobodnie. Doskonała pogoda uczyniła ten wypad jeszcze bardziej przyjemnym. Bardzo bardzo polecam! Tymczasem kilka ujęć przepięknych budowli i zachwycających widoków (może nie idealnej jakości, ale robione z sercem :) ) Wszystkim dobrego weekendu, słońca i natchnienia!


 Ulicami Budapesztu
Zamek Vajdahunyad
Na terenie Zamku znajduje się mroczny i tajemniczy pomnik Gala Anonima, którego dotknięcie według legend powoduje zyskanie twórczych inspiracji. Niezwykły i przenikający.



 Widok na Wzgórze Zamkowe i Most Łańcuchowy
 Widok ze Wzgórza Zamkowego
 Na dziedzińcu zamkowym
 Widok na Parlament
 Studzienka
 Nocny rejs barką, widok na Parlament

 Kaplica w skale

 Piękny, słoneczny Budapeszt

 Parlament z barki, rejs dzienny

 Most Łańcuchowy
 Ulicami Budapesztu


Nocleg: Friends Hostel@Apartments (spokojnie, czysto, w idealnym lokalizacji)
 
 

środa, 12 kwietnia 2017

Trochę Francji

      Kwiecień plecień, faktycznie przeplata, od upragnionego słońca do przenikliwego zimna. Niezwykle chłodne poranki, pochmurne popołudnia, niespodziewane deszcze. Czekam  z utęsknieniem na cieple dni, pełne słońca i rozkwitu roślinności. Ciężko wrócić do intensywności trwania po przerwie. Mnóstwo zadań do wykonania, przygotowania do świąt, działania w Pracowni Ludzika, ogarnianie najbliższej przestrzeni. Francja - słoneczna, wiosenna, różnorodna. Przyglądałam się ludziom, spacerowałam uliczkami uroczego miasta, smakowałam, integrowałam się porą wieczorową w gronie miłych osób, poznawałam ichnie życie i przyzwyczajenia, zasady i reguły. Cieszyłam oko małomiasteczkową kamienną zabudową i niezwykłymi rozwiązaniami, podziwiałam winnice. Ogromna bariera językowa była dla mnie ograniczająca na wielu płaszczyznach. Pewnie gdyby nie okoliczności nigdy nie zdecydowałabym się na taka destynację, no może tylko gdybym miała szansę spojrzeć na góry i natchnąć się ich siłą. Misja jednak została wypełniona, spełnienie pragnień dziecka i  swoista przygoda rekompensują niedogodności, dla mnie ciekawe doświadczenie i wrażenia wizualne, które w wyjazdach bardzo cenię i lubię. Za chwilę Węgry, tu mam nadzieję zaistnieć nieco inaczej :). Tymczasem wszystkim dobrych Świąt, przyjemnego czasu z bliskimi i odpoczynku.



Uliczami Dijon 




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...