poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Prawie maj..

        Chwytam chwile, wypełniam swoje wnętrze tym przenikającym nastrojem, wzruszam się pogrążając we wspomnieniach, jestem uzależniona od wiosny i jej objawów. Nie pójdę jednak na odwyk. Odpłynę, pofrunę, pobiegnę wraz z tymi myślami i odczuciami.  Przerastająca mnie wrażliwość wyzwala euforię i tchnienie. Poszukuję, przyglądam się ludziom, zdarzeniom, dopisuję do ich zewnętrzności wewnętrzne historie. Gdzieś w mojej niesforności przelotność pewnej historii, budząca się i bliżej nieokreślona potrzeba spotkania, nadrobienia intelektualnych zaległości z dozą tego "niemożliwego" humoru. Raczej nierealne, ale kołysze nadzieję, buja rozkojarzenie. Jakaż że mnie niepoprawna marzycielka z przewieszoną przez serce torbą pełną niespelnialnych marzeń. Wszystkim dobrego tygodnia i spełnienia.




W moim sercu już maj, miesiąc ulubiony. I pachnący. Pic via Pinterest


piątek, 24 kwietnia 2015

Koniec tygodnia

       Mija mój niesamowicie aktywny tydzień, który najtrafniej określiłabym "tygodniem pokonywania piechotą niezliczonej ilości kilometrów". W aktywności tej stałam się już poniekąd mistrzynią, która potrafi opanować połączenia pomiędzy punktami, do których się udawałam w jak najbardziej optymalny, uproszczony i skrócony sposób.  Wszystko to w mieście pełnym  utrudnień spowodowanych budową linii tramwajowych. Opcja to dość wygodna i w pewnym sensie przyjemna, pozwalająca na  swoistą radość z wiosennej aury. W głowie wirują myśli pozytywne, dobre, lekkie, dyskretnie samotne, delikatnie podkręcone uniesieniem. Weekend pod hasłem twórczych i integracyjnych aktywności, wernisaż wystawy, spotkania w ramach wiejskich klimatów i pogadanki kobiece. W związku z tym wszystkim ciepłego, pełnego cudowności weekendu wraz z zalotnym błyskiem w oku i morzem pozytywnych wibracji..



Pic via Pinterest

środa, 15 kwietnia 2015

Wiosna lato jesień

        Sobotni niemalże letni przewrót niewątpliwie spowodował uwolnienie uśpionych stanów umysłu. Mimo choroby korzystałam z dobra wiejskiej przestrzeni i świeżego wiosennego powietrza. Przyjemne ciepło okraszające spragnione, blade policzki, przymknięte oczy pod wpływem promieni kwietniowego, zbawiennego słońca, myślowa wędrówka do miejsc ukrytych w moim wnętrzu, spotkania z ukochanymi istotami, ich dobre słowa. Lubię takie oderwanie. Początek tygodnia zaskoczył chłodem, wiatrem i deszczem. Nieustępliwy nagania do codziennych obowiązków od rana do wieczora. W sercu nieustannie troska o zdrowie bliskiej osoby. Ileż siły potrzeba w trudnych sytuacjach? Jak sobie poradzić z bólem? Na ile jesteśmy wytrzymali? Znajduje w sobie moce potrzebne do poradzenia sobie w obliczu bezpośredniego kontaktu, ukrywam wzruszenie i chcące płynąć łzy. Dzielność! Dziękuje za wsparcie i pocieszającą bliskość. Pewne aspekty naszego życia są naprawdę bezcenne. Wszystkim siły, wiary oraz słońca.


Pic via Pinterest

wtorek, 7 kwietnia 2015

...

"W każdym razie mamy do siebie jakąś słabość, to jest ważne"

Poświątecznie z pozdrowieniami ładny cytat A. Osieckiej



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...