piątek, 30 stycznia 2015

Sezonowe inspiracje

      W małej Pracowni układanie planu na nadchodzący sezon. Poszukiwania twórczych idei na magnesy, zakładki, a także mozaikę. Mam wrażenie, że w tym sezonie będę tworzyć więcej, że moje prace znajdą swoich odbiorców i niezwykłe miejsca. Wrócę do luster, kamieni i drewna, będę grała z kolorami odnajdując artystyczne spełnienie. Podszkolę się, zdobędę nowe umiejętności (po głowie chodzą mi witraże). Mam nadzieję, że to będzie dobry czas! Piątkowo inspirujących momentów oraz cudowności..





Magnesowe inspiracje via Pinterest

środa, 28 stycznia 2015

Zimowy nastrój


     Opanowanie i spokój. Dzisiejsze poranne stonowanie umożliwia niczym nie zaburzoną pracę, analizowanie, porządkowanie, przeplatające się z doraźną pomocą bliskim oraz nadrabianiem językowych zaległości. Niezwykle mi brakuje towarzysza do konwersacji w obcym języku, mam wrażenie, że słowa ulatują ze mnie niezauważone jak tylko nie zaopiekuję się nimi w mej pamięci. Marzenia o podróżach gdzieś wirują wokoło tworząc barwne obrazy niemalże namacalne. Oczywiście wierzę że się spełnią. Bardzo drobnymi krokami zmierzam w kierunku ich realizacji, nie tylko ucząc się języka...Ostatnimi czasy dni przyjmuję z pokorą, udaje mi się radzić sobie z przeciwnościami przyjmując raźną postawę połączoną z przychylnym postrzeganiem otoczenia, akceptacją rzeczywistości, formą pogodzenia.
Z końcem stycznia z zimową aurą dobrych myśli i przyjemności, wszystkim wszelkiego piękna na zewnątrz i wewnątrz :)


Muzycznie od Trójki



Pic via Pineterst

czwartek, 22 stycznia 2015

Szarość

         Udzielająca się szarość otoczenia sprawia, że atakują mnie bezbarwne, dość mroczne myśli. Zatopiona w nich podążam w nieznanym dla siebie kierunku obserwując smutny, przygnębiony świat. Ludzie bez wyrazu w szarych, czarnych odzieniach przyprawiają co najmniej o dreszcz. Przemijanie dotyka wnętrze, wspomnienia jak klatki filmu przelatują, wymuszając chwilowe tchnienie, szybsze uderzenia serca i przeświadczenie, że wiele sytuacji już nie wróci i niestety należy iść do przodu z tym co pozostało. Szukam ukojenia w obrazach, w słowach różnych twórców, muzyce. Wrażliwość jest przerastająca, mogłaby tak nie doskwierać. W życiu podejmujemy różnorakie decyzje, na ile jednak są one słuszne? Na ile poprawne w aspekcie sytuacyjnym? Przyszłościowym? Co bierzemy pod uwagę w pierwszej kolejności?  Jak często nie chcemy ich podejmować? Czy kogoś słuchamy czy idziemy za głosem serca? Szereg nasuwających się pytań tworzy aurę niepewności, popychając do prób znalezienia odpowiedzi. Czwartkowo, z nadzieją na porozumienie z samym sobą, odkrycie przeznaczenia oraz  spełnienie...



Pic via Pineterst

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Lekcja życia

       Poniedziałek pełen zastanowienia, brak wystarczającej widoczności przy staraniach w rozwiązywaniu problemów, dylematów i emocjonalnych zagwostek. Ja i moja przestrzeń okazujemy się być ostoją dla potrzebujących wsparcia i pocieszenia. Staram się słuchać i rozumieć, często wspierając słowem lub tylko byciem blisko. W tych szczególnych momentach życie wydaje się nie mieć zahamowań w traktowaniu jednostek ludzkich ciężkimi doświadczeniami, mocnymi dobitnymi słowami, swoistą nauką "lekcji życia". Jakimi okazujemy się wtedy uczniami? Odkładamy prace domowe za później czy od razu przystępujemy do odrabiania zadań z przedmiotu, na którego wykład nigdy nie mieliśmy zamiaru iść? Czy finalnie takie spotkanie może się stać dla nas drogowskazem, ostrzeżeniem czy niczym istotnym? Gro ludzi potrafi przejść trudności doskonale sobie  z nimi radząc, pokonując przeszkody, rozwiązując problemy, przyjmując za normę doświadczanie. Są jednak też ci, dla których zmagania to ciężki orzech do zgryzienia i niemożność wejścia w głąb siebie i poszukania ukojenia dla własnych emocji. Dobrze jest więc w każdej sytuacji moc zwrócić się o pomoc i wsparcie, o odrobinę przychylności i zrozumienia. To niezwykle ważne, budujące, a często niezbędne. Wszystkim na ten tydzień wytrwałości, poczucia bezpieczeństwa i optymizmu.



Pic via Pinterest

wtorek, 13 stycznia 2015

Jestestwo..

       Dobry moment w roku na nadrabianie książkowych zaległości. Praca w ruchu oznacza możliwość czytania w środkach komunikacji miejskiej. Czasem zaczytana niespostrzeżenie jestem już u celu po drugiej stronie miasta, wysiadam w ostatniej chwili. Oddalając niesforność i morze nieobliczalnych myśli, stale mi towarzyszących, przenoszę się w inną rzeczywistość i oddaję się jej wraz z bohaterami książek, które czytam. Lubię to odczuwanie i wyobrażalność. Ostatnio też sięgam po wywiady i historie z życia, są do bólu przenikające, pomagają jednak zdać sobie sprawę z tego, jak bardzo ważne jest nasze jestestwo, bycie tu i teraz, w aspekcie cech które posiadamy, siły, zdrowia, pasji, namiętności, cudownych ludzi dookoła, marzeń, przeżyć i doświadczeń. Jak ważne jest czerpanie z życia, niezaburzone interakcje, dogłębne odczuwanie, nastrojowość, uśmiech, pogoda ducha. Będąc jednostką niezwykle wrażliwą, takie książkowe spotkanie wpływa na moje postrzeganie wielu spraw, aktywne pobudzenie wewnętrznych komórek uzmysławia, że życie nas obdarowuje i należy przyjmować je z pełnym świadomym przekonaniem oraz starać się korzystać z jego dobrodziejstw na miarę dostępności i  możliwości. Na środę środka tygodnia DOZA pozytywnej energii i uśmiechu (mimo miliona istniejących dookoła mnie i we mnie zagwostek  :) )



oraz link do przeglądu niezwykłych bibliotek na świecie

Pic via Pinterest

czwartek, 8 stycznia 2015

Tęsknota! i książka

     

 

          Poranny obraz zamglonego, mroźnego miasta; pełne zaspanych ludzi autobusy, zapach kawy, papierosów, mieszanki wód perfumowanych, kożuchów wyjętych z szafy, pospiesznie czytane gazety, głośno słyszalna w słuchawkach muzyka. Lubię współistnieć w takim wymiarze, gdzieś także odczuwam swoistą senność, przelatujące przeświadczenie o czekającym dniu pełnym zadań, aktywności. Coraz bardziej wsiąkam w miejską codzienność, szereg możliwości, dostęp do oczekiwanych przeze mnie opcji, wieczornych wyjść, spotkania z nieznanym tłumem. Ukrywam w sobie tęsknotę za wiejskimi klimatami, za świeżym, innym powietrzem, za kochanymi ludźmi, za niebanalną atmosferą. Siedzi we mnie to odczucie, obcuję z nim niemal codziennie, codziennie przywołuję obrazy, smaki i zapachy. Tak, tęsknię. Nie zmieniam jednak zdania, że zmiany są potrzebne, jeśli dokonane z przeświadczeniem o ich słuszności i niezbędności. Jeśli wpływają rozsądnie na nasze jestestwo, jeśli czujemy z nimi więź. Odnajduję się, zapełniam przestrzenie myślowe innym zamysłem, bystrzejszym spojrzeniem, gromadzę doświadczenia. Nie taka odległa ta bliskość do natury. Jest tam, a ja zawsze mogę pobyć razem z nią, kiedy zapragnę. Zimowo, styczniowo, książkowo; na dobry dzień oraz aktywny weekend!!

 Szmaragdowa tablica
taki prezencik przywędrował do mnie drogą pocztową..


Pic via Pinterest


poniedziałek, 5 stycznia 2015

czwartek, 1 stycznia 2015

Wejście w Nowy..

        Kontemplacyjny noworoczny poranek, wielość różnorakich myśli przebiegających przez głowę. Mój stan zdrowia jakby się poprawia. Trudne, samotne wejście w ten Nowy, nieznany jeszcze okres stwarzający jednak możliwość dokonywania podsumowań i wytyczania poprawnych tym razem założeń. Mam nadzieję na realizację, na spełnienie. Miniony rok był naprawdę trudnym, niezmiernie złożonym czasem, pełnym doświadczeń, zmian, emocjonalnych rozterek, wrażliwości, był też pełny nowych wzbogacających moje wnętrze spotkań i niezapomnianych przeżyć. Jestem wdzięczna za wszystko gdyż każda jedna chwila uczyła mnie, pokazywała, naznaczała. To istotne w dokonywaniu przyszłych wyborów, realizowaniu planów, angażowaniu się w ludzi. Mam nadzieję, iż ten Nowy będzie nieco spokojniejszy, bardziej spełniony w moje skryte pragnienia, beztroski, bliski, przychylny oraz wyjątkowy pod wieloma względami. Dobrego, wdzięcznego Roku wszystkim!!


Pic via Pinterest
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...