poniedziałek, 29 grudnia 2014

I po świętach..

       Intensywność świąteczna z momentami zaskoczenia, szaleństwa i ogromego bólu głowy. Warto jednak przeżywać takie chwile, móc pobyć w doborowym gronie, razem, z radością oddawać się przyjemności integracji. Nowe miejsce przyciaga, staje sie ostoją, dobrze się w nim czujemy. I choć sporo jeszcze działań przed nami czerpieniy z domowania.. Wszelkiego dobra Wszystkim!! 

piątek, 19 grudnia 2014

Inspiracje na świąteczne dekoracje

          Weekendowo spełniam się rodzinnie, aranżuję przestrzeń, porządkuję, układam. Resetowanie w ciagu tygodnia to niezbyt dobry pomysł, ale potrzebny. Szczególnie jeśli zdarza się coś nieoczekiwanego, zaskakującego. Lubię być zaskoczona i przyjemnie poruszona. Napędzone odreagowanie, stan ogólnej szczęśliwości, dobre ciepłe myśli oraz moment zastanowienia. Lubię nosić w sobie to wrażenie. Gdzieś próba rozwiązania i odpowiedzi na owo zaskoczenie unosi moją niesforność ponad zwyczajny stan rzeczy. Interesujące!
W ramach twórczej integracji niedzielne popołudnie spędzę tworząc świąteczne dekoracje, pachnące lasem, igliwiem i cynamonem. Poszukując inspiracji odwiedzam blogi, przeglądam zdjęcia. Piękne wdzięczne ozdoby nieskomplikowane, a jakież urocze. 




Pic via Pinterest

wtorek, 16 grudnia 2014

Przypominajka!!

Świąteczna okazja!!


                                                          Lustra mozaikowe do nabycia


                                                                oraz magnesy i zakładki



                                                                          Polecam!!

kontakt i zamówienia : jamlapracownia@gmail.com

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Handmade for Christmas!

       Poniedziałkowy powrót do rzeczywistości po przyjemnym weekendowym resetowaniu zapełnionej nieodgadnionym tchnieniem głowy. Wiejskie grudniowe klimaty; lubię czasem odciąć się od zatracenia w realu albo wręcz się bezwzględnie zatracić w ukryciu własnych pragnień. Odseparowanie jest pomocne. Spojrzenie z innej perspektywy, padające zdania powodujące kiwanie głową w poczuciu uznania. Wielka chęć zrobienia czegoś innego :) Dziś poszukuję pomysłów na gwiazdkowe podarki. Jestem za promowaniem ręcznych wytwórstw robionych w domowych zaciszach z sercem oddaniem i chęcią oraz potrzebą pozyskania odbiorców. Dołączam się do idei "Handmade for Christmas". Do czego wszystkich serdecznie zachęcam. Przygotowuję także upominki-niespodzianki dla bliskich-dalekich, co sprawia mi niezwykłą radość i tym bardziej mnie otwiera. Obdarowywanie kogoś ważnego uważam za niezbędny czynnik w każdej relacji. Z czułością, starannie dobieram przedmioty, pakuję je także oryginalnie, nie zapominając o szczegółach..


Dobrego nastrojonego tygodnia  z mnóstwem dobrej energii :)


Pic via Pinterest


wtorek, 9 grudnia 2014

Kawa i śliwka w czekoladzie

       Śliwka w czekoladzie pasuje idealnie do filiżanki porannej kawy, na początek dnia i osłodzenie wypełnionej dziś wspomnieniami głowy. Wielość zadań niestety nie jest w stanie mnie od tego  uchronić, pewne rzeczy robię automatycznie. Często dziwię się jak mocno owe obrazy mnie absorbują, jak głęboko w nie wchodzę, jak namiętnie odczuwam, po takim czasie, po nieodwracalnych założeniach. Odchylam głowę, szukam namacalności, słów, reakcji, zapachu, ale obraz ten jest jedynie wyobrażeniem. Zdaje się jest to zupełnie pozbawione sensu, trudne jednak do opanowania w niemożliwej mojej wewnętrzności.W międzyczasie pracy, nauki i bujania w nieodgadnionych przestworzach myślowych, motywy świąteczne na magnesach w małej Pracowni oraz zakładki. Zapraszam!!


poniedziałek, 8 grudnia 2014

Taki grudzień..

         Bezcenne, wzruszające chwile kiedy zaspane dziecko znajduje w butach mikołajkowe prezenty, zdziwienie i wielka radość. Dla takich momentów warto się mobilizować, iść na ustępstwa oraz poświęcać. Niebawem gwiazdka i związany z nią czas natchnionych, pachnących świąt, nieraz poprzedzonych przedświąteczną gorączką przygotowań i ogólnym chaosem. W pewien specyficzny sposób jestem podekscytowana bo spędzę ten czas w nowym miejscu, którego odnawianie dobiega końca. Szukam więc w myślach pomysłów na piękne, naturalne, leśne ozdoby, pachnące aromatyczne potrawy do skromnego menu, idei na pakowane w naturalny, szary papier prezenty, na ozdoby tworzone z sercem, oryginalne kartki. Tak, to miły czas pod warunkiem, że nie damy się zwariować, nie będziemy biegać w popłochu szukając, panikując, kupując na oślep. Ja zdecydowanie zachowuję spokój, przyjemnie mnie prowadzi z poczuciem umiarkowania i opanowania. Ten czas poświęcam też na przemyślenia, podsumowania i tworzenie map celów i marzeń. Weekendowy księżyc w pełni naznaczył otwartość i kreację, spojrzenie w głąb siebie, kontakt z drugim człowiekiem, akceptacją różnorodności. Jestem przychylna. Oddaję się biegowi przyjemnych rzeczy otaczających moją niesforność, czekam też na niezwykłe, zaskakujące chwile, na urok spędzonego czasu, na zapach i smak, na otaczającą mnie pozytywność. Poniedziałkowo i na kolejne dni tego tygodnia wraz z zalotnym uśmiechem, przekaz dobrych myśli, wiary w siebie i spełnienia. 



Pic via Pinterest

środa, 3 grudnia 2014

Balonikowe plany

        Mroźność przenikająca przez zakamarki ubrań, uderzające w nozdrza powietrze ostudza wybuchowe myśli, wiatrem przywraca nieco trzeźwość umysłu. Poprawne uspokojenie jednak nie nadchodzi. Targane emocjami wnętrze nawet nie chce się zatrzymać. Nadal posiadam nakręcające mnie w jakiś magiczny sposób pokłady energii i nie wiedzieć czemu po tylu ciężkich dniach mam w sobie dużo siły i nowe moce do działania. Uśmiecham się ciepło i czule do TYch zmian, do nowej przestrzeni. Przygotowuję urodzinową niespodziankę dla najmłodszego z dużą ilością niebieskich balonów oraz trenuję umysł powtarzając materiał przed zaliczeniem na zajęciach weekendowych. Nie taka zima zła, teraz na pewno nie będzie wiało chłodem...W małej Pracowni przygotowania do gwiazdki, do nabycia będą magnesy  ze świątecznym motywem oraz aniołkami Dorotki. Oferta już na dniach. Ja sama wymarzyłam sobie Księgi Jakubowe pani Tokarczuk, lecz czy Mikołaj będzie taki łaskawy :) ? Spełnionego mikołajkowego i wsiego dobrego na nadchodzące dni!!



Pic via Pinterest

czwartek, 27 listopada 2014

Zmiany, kresy i energia!

       Ostatnie parę dni zmagań związanych ze zmianą miejsca, jestem właściwie już u kresu, kończą mi się siły, brakuje motywacji. Staram się jednak nie poddawać w tym newralgicznym momencie Wiem, że jeszcze chwila i przyjazna przestrzeń otoczy mnie swoim duchem, znajdę tam swój kąt, obrazy zawisną na ścianach, a półki wypełnią się ulubioną literaturą. Moje dziecko pozyska swój dziecięcy świat, odrębny, niezależny, własny, wypełniony bajkowymi postaciami. Patrząc z perspektywy moich przełomów i częstych przejść ten teraz cieszy mnie niezmiernie, zdaje się, że najbardziej ze wszystkich dotychczasowych. Nigdy od nikogo nie chciałam się tak gwałtownie i szybko odsunąć, nie chcieć się utożsamiać z daną sytuacją, nie marnować czasu na zastanawianie, analizę. Zawsze jednak to nowe doświadczenie, na pewno pokazało mi wiele prawd i zwróciło uwagę na szereg nieprawidłowości. Jestem zwolenniczką przekonania, że nic nie dzieje się przypadkiem i z takim przesłaniem na najbliższe dni przekazuję dobrą, czułą i natchnioną energię. Dobrego, nie zmąconego weekendu. Ja piątkowo na pewno wyczaruję trochę wieczornego czasu na integrację :)

Pic via Pineterst

poniedziałek, 24 listopada 2014

Tydzień przewrotu

        Niesforność mojej osoby daje mi się we znaki w myślowej burzy z piorunami, gdzieś spokojny błękit z płynącymi niedbale chmurami przerodził się w nieokiełznane przestworza silnie oddziałujące na moje wewnętrzne postrzeganie pewnych nieobliczalnych spraw. Intensywnie, z wszelkimi dostępnymi pokładami energii wkraczam w tydzień przewrotu oraz ciągłego ogarniania zmieniającego się otoczenia. Z zadowoleniem odczuwam umiejętność zachowania dystansu oraz powstrzymywania pragnień. Nowe, inne miejsce, otoczenie zmienione kolorystycznie, przeobrażone, czekające na otwarcie. Trochę jak ja sama. Z błyskiem w oku i cudnym uśmiechem, przesyłam więc dobre myśli na nadchodzący tydzień wszystkim zapracowanym oraz bujającym w obłokach. 



Rusykalne, piękne, wdzięczne, subtelne...


Pic via Pinterest

piątek, 21 listopada 2014

Koncert

A wieczorem koncertowo
wspomnienie sprzed lat
To co pozostało to uwielbienie dla artystki i niezmiennie czarny kolor garderoby 


Z przesłaniem na dobry weekend pełen ciekawych zdarzeń i spotkań

czwartek, 20 listopada 2014

Otwieranie drzwi

        Ogrom zadań stresogennych powoduje wielką chęć odreagowania, taki swoisty reset i wyłączenie z przyjęciem postawy obojętnej na rzeczywiste zdarzenia. Gdzieś świadomość ciągnących się za mną błędów popełnionych pod wpływem chwilowych, emocjonalnych uniesień, ciągłe zmagania z nie dającą spokoju instytucją, niepocieszenie ze swojej niefrasobliwości, naznaczają pewien rodzaj niepokoju i bezsilności. Czekające mnie zmiany miejsca i ich intensywność pogłębia stan napięcia przy jednoczesnym posiadaniu niezwykłej siły i energii do wykonywania tych wszystkich niezbędnych i oczekiwanych ruchów oraz wypełniania obowiązków. Niezwykłość ludzkiej natury. Skąd czerpiemy moce do pokonywania napotykanych przeszkód? Jak umiejętnie potrafimy radzić sobie z niespełnieniem? A może to forma aktorstwa? Bo gdzieś wewnątrz jest zupełnie inaczej. Mimo wszystko korzystam z nadarzających się możliwości resetowania, oddając się bez reszty, zapominając, mając gdzieś napotykające mnie przeciwności, otwieram drzwi przyjemnych doświadczeń.  Dzięki moim bliskim, szczerym ludziom jest to bezpieczne i pomaga. Jestem z nimi, oni ze mną. Dziękuję. Życzę udanych spotkań w dobrym towarzystwie.





 Pic via Pinterest

niedziela, 16 listopada 2014

Weekendowo...

       Odpoczywam. Z głową wypełnioną unoszącymi się wokół myślami. Zaskakujące, emocjonujące momenty, z dozą wewnętrznego pobudzenia, odrobiną szaleństwa, przenikających doznań, z dogłębnym pragnieniem ponownego starcia. Taki stan oczekiwania jest dla mnie nietypowo wszechogarniający, stan ktory lubię, pełen barwnych wyobrażeń, pełen nietypowości. Odpoczywając udzielają mi się dobre stany umysłu, przez twarz przebiega uśmiech. W zabieganiu i wielości czekających mnie przepraw i zmian brak jest czasu na prawdziwy relaks, jesli jednak go sobie funduję stanowi on formę przeniesienia i bujania w poniekąd nieosiągalnych obłokach. Czekam więc na kolejną podróż :)



Lubię..




Pic via Pinerest

środa, 12 listopada 2014

Książkowo

      Piętrzą się stosami książki do przeczytania, nie mogę się jednak oprzeć owej czytelniczej namiętności i zamawiam kolejną lekturę z nadzieją znalezienia odrobiny wolnego czasu na tą przyjemność. Trochę jestem w tym nieugięta, wiedząc, że w tym niezwykle nabrzmiałym od aktywności i zadań okresie mogę nie dać rady wygospodarować dłuższej chwili na bliskie spotkanie z książką. Pocieszam jednak moją wewnętrzną osobę, że na pewno kiedyś  ten mój zawirowany świat się uspokoi, że usiądę wieczorem w ulubionym fotelu, że oddam się przejściom do innych historii w otoczeniu prawdziwym, ciepłym i przytulnym, jak dawniej, tak jak lubię najbardziej. Tym razem Mario Vargas Llosa w najnowszej powieści. Bardzo jestem ciekawa. 
Dobrego dnia!!

poniedziałek, 10 listopada 2014

piątek, 7 listopada 2014

Wieczór

        Wszechogarniające zmęczenie oddala mnie od normalnego stanu rzeczy, zatapiam umysł i ciało w przestworza pierzyny nagradzając się ciepłem i przytulnością z wewnętrznym poczuciem efektywnego spożytkowania kilku ostatnich godzin. Bardzo się staram, bardzo mocno napieram do przodu uciekając jakby przed goniącym mnie czasem, czasem pozostałym, określonym jako "godzina zero", wyznaczonym w efekcie nieprzychylności. Słucham ulubionej stacji, piosenki nastrajają mnie, przypominają piękne wdzięczne momenty, te niepowtarzalne, te których nie zapomnę i te będące w stanie oczekującym na spełnienie.. Moje spełnienie-niespełnione. Bo MaRzyć!!



Pic via Pinterest

poniedziałek, 3 listopada 2014

Listopad

      Jakiż wrażliwy listopad, rozpoczynający się serią zaskakujących sytuacji, niewiarygodnych zdarzeń, niektórych nie do pomyślenia, nie do zaakceptowania. Piękny jednak i smutny zarazem ten początek z odbijającym się w oczach blaskiem zniczy na grobach z nikłym wspomnieniem kogoś, czegoś, z chwilą kontemplacji. Nie jestem zbyt odporna na to przejmujące otoczenie, gdzieś we mnie trwają poszukiwania odpowiedzi na wiele pytań. Kręty labirynt ze znakami zapytania, ze zdziwieniem, z zaskakującymi objawieniami. W niecierpliwym oczekiwaniu na nowe, inne i spełnione, wszystkim DOBREGO na listopadowe dni...(...)


zaglądam, czytam, doceniam
tym razem "Nigdy nie będziemy szcześliwi"

czwartek, 23 października 2014

Oferta magnesowa!!

      W małej Pracowni posezonowy zastój. Magnesy tylko do końca października do nabycia w Galerii Kawkowo oraz w Lawendowym Muzeum Żywym. Poza tym postaram się uskutecznić jesienno-zimową ofertę internetową, do skorzystania z której serdecznie zapraszam. Magnesy z motywem kwiatowym (maki, wrzosy i lawenda) oraz Aniołki Dorotki plus zakładki gotowe do zamówienia poprzez poniższy adres jako piękne, ręcznie wykonane, niepowtarzalne, drobne podarki przy okazji lub bez okazji. Polecam!!

10zł/sztuka 





Zamówienia na : jamalapracownia@gmail.com

środa, 22 października 2014

Spacer jesienny..


Moje jesienne spacerowanie, wzdłuż alejek starego cmentarza
z głową wypełnioną niesfornymi myślami..




"Myślę, że smutek i miłość nie pozwalają na perspektywę. Jakąż mogłaby być, gdy ktoś staje się dla nas centrum wszechświata? Bo przepadł lub się odnalazł"  J.Picoult






wtorek, 21 października 2014

Wtorkowo, jesiennie, rześko!

      Jestem rannym ptaszkiem, lubię się budzić w ciszy śpiącego jeszcze domu, ze słyszalnym odgłosem przejeżdżających ulicą samochodów. To mój czas, włączam moją ukochaną Trójkę, piję herbatę, robię dzienny plan, rozkładam aktywności przewidziane w dalszej kolejności, przygotowuję ubrania dziecku. Nikt mi tego nie zakłóca, nawet pies, tylko czasem się unosi z posłania aby ze mną witać dzień, następuje to jednak niezwykle rzadko, gdyż owy mój pies jest również jednostką lubiącą przeciągać moment wstawania. Czerpię więc z ciszy i samotności. Takie wytchnienie poranne, gdyż w dalszej części dnia nie będzie już na to czasu. Dziś jednak taką samą spokojność otrzymałam podczas spaceru Starym Miastem w drodze do biblioteki. Pobudzające rześkie powietrze, puste ulice i morze myśli. Przyjemny poranek. Kolejny pakiet książek E.E. Schmitta tym razem wybranych celowo jako pozycje na jeden wieczór, gdyż w natłoku stojących przede mną działań, czasu nie starcza na literaturę wielostronicową, która wymaga poświęcenia i skupienia, a którą mimo wszystko lubię najbardziej. Wtorek pachnący jesienią ze słonecznym uśmiechem dedykuję wszystkim zabieganym!!


i piosenka wyłapana w radiowej Trójce




poniedziałek, 20 października 2014

Muzycznie-natchniony poniedziałek

        Wspomnienia przywołane!! Dobry, akustycznie przenikający koncert Skubasa z dozą dobrej wibracji i humoru. Szkoda tylko, że nie mam jednostki współodczuwającej, bo takie emocje warto jest dzielić.  Niezmiernie się jednak cieszę, że owe wspomnienia mam, że w taki sposób mogą na chwilę ożyć, że mogą powrócić w formie słyszalnych piosenek, na chwilę wywołać wewnętrzne tchnienie, błysk w oku, uśmiech i łzę. Niedzielny wieczór uważam więc za niezwykle twórczo, muzycznie udany oraz delikatnie podkręcony emocjonalnie. Zaczynam tydzień z morzem moich niesfornych myśli oraz perspektywą intensywności działań.
A wszystkim życzę dobrego tygodnia!!
Uśmiecham się przemiło do tych, co także mają głowę wypełnioną barwnym natchnieniem


"Płynę, płynę jak falą niesiony liść..."

czwartek, 16 października 2014

Wielobarwność jesienna

          Liściaste dywany pokrywające alejki w ulubionym parku, zasypane wielokolorową pierzyną groby na starym cmentarzu. Przechadzając się myślę, układam puzzle z napływających, wydumanych, oczekujących pragnień. Spadają jak liście z drzew, pokrywają przestworza mojej wewnętrzności. Nadchodzące zmiany powodują napływ nowych emocji, kreują idee, dają się odczuć w fizyczności. Patrząc na to z perspektywy mojego "ruchliwego" świata zatrzymanie mi nie grozi :). Po raz kolejny jestem w ruchu, po raz kolejny muszę się zmierzyć z nową, nieznaną czasoprzestrzenią. Jestem gotowa, już coraz mniej spoglądam za siebie, powoli zamykam te przedziwne, niezrozumiałe, niełatwe koligacje. Zdecydowanie przynosi to ulgę. 

Wraz z jesienną wielobarwną aurą życzę dobrego Dnia

Muzycznie jedna z moich ulubionych piosenek 
Ani Brody
naszej cudownej utalentowanej koleżanki






Pic via Pinterest

niedziela, 12 października 2014

Niedzielnie

     Niezwykły wieczór w miłej atmosferze przy dźwiękach muzyki na żywo. Lubię kameralność i możliwość przebywania z dobrymi, bliskimi ludźmi. Niestety jednak przesilenie powodujące u mnie stan osłabienia i przeczucie zbliżającej się choroby nie pozwoliło mi na uczestnictwo w dalszej części tej specyficznej imprezy. Będą zapewne jeszcze okazje ku temu, obcowanie z naturą to jeden z najmilszych doznań, szczególnie w uroczym miejscu, szczególnie jeśli aura dopisuje. Za tydzień koncert Skubasa, wybiorę się sama ze sobą posłuchać piosenek, które przywołują pewne-dawne obrazy. 


pic via Pinterest

czwartek, 9 października 2014

Nocna pełnia.. dopełnia..

          Piękny księżyc w krwawej pełni szczególnie mocno pobudza do nocnych aktywności i burzy mózgów, kreatywnych szaleństw, dawania upustu nowym pomysłom. Pełnia pod znakiem wezwania do dzikości, czasu działań i konfrontacji. Kolejne przymiarki do zmian, kolejny, nowy, inny etap przede mną. Organizuję, przymierzam, szukam inspiracji, dobieram, kształtuję moje wizje, szukam opcji na realizację. Zdaje się jest to już nieodłączny czynnik mojego jestestwa. Nie wiedzieć czemu jesień jest dla mnie motywatorem, w jakiś sposób potrafię wykorzystać ta specyficzną aurę do budowania swego rodzaju przestrzeni odpowiedniej dla mnie samej i dla moich bliskich w różnych warunkach i pod wpływem różnych zależności, sytuacji i zdarzeń. Nigdy też nie byłam tym przerażona, nigdy nie unikałam wyzwań. Doświadczam!! Jest mi to bliskie. 
Kolejny aktywny weekend przede mną, spotkania w ramach plenerowej imprezy pod wdzięczną nazwą "Przerwa albo NIC". Mam nadzieję wykorzystać ten czas na cudowne zbliżenia i kontakt z naturą. 


Pic via Pinterest

sobota, 4 października 2014

Październikowo..

Hello October!!

       Witam dzień z promiennym uśmiechem, przygotowuję się do aktywności zaplanowanych, w między czasie szukam wdzięczych inspiracji na aranżacje przestrzeni, koloryzację otoczenia. I mimo jesiennego przesilenia dającego o sobie znać w nieznaczym osłabieniu pozostaję w pełni pozytywną sobą. 






Pic via Pinterest

piątek, 3 października 2014

Magneslandia poleca!!

        Wyczekany piątek, słonecznie jesienny nastraja i pobudza do działań oraz chęci wypadów gdziekolwiek ;)  Sztuka w Obejściu dziś się rozpoczyna, wiele ciekawych wydarzeń i uroczych miejsc do zobaczenia, jedzonka do skosztowania oraz pięknych wytwórstw do nabycia. Mała Pracownia także przygotowana, różne magnesy, a do nich opakowania czekają na swoją nową miejscówkę na lodówkach w dobrych domach. Życzę spełnienia i niesamowitości jesiennie promiennie i z uśmiechem. Happy weekend!!





czwartek, 2 października 2014

Magnesy!!

Wytwórstwa magneslandii na galeryjnej belce barowej
kolejne prace także gotowe do ekspozycji i zakupu.
Serdecznie polecam!


poniedziałek, 29 września 2014

Herbata z miodem oraz Sztuka w Obejściu!!


         Zdecydowanie nadszedł czas na zmianę kołdry na puchową oraz wieczorne dogrzewanie pomieszczeń. Z letniego ukrycia wydobyłam moje ulubione warstwy i już weekendowo je sobie wykorzystałam na miłą integrację plenerowo-garażową. Tak, jestem maksymalnie ciepłolubna, lubię ciepło zapewniające bezpieczeństwo filigranowej mojej postaci w każdym jego zakamarku :). Miód staje się niezbędnym wypełnieniem porannej i popołudniowej herbaty. Nie szczędzę go również do niektórych zup i grzańca :) Poczucie ogrzania jest satysfakcjonujące. Przygotowania do Sztuki w Obejściu trwają, będzie to na pewno ciekawe wydarzenie oraz wyczekiwana integracja. Maluję magnesy, wycinam, kleję, lakieruję. W dodatkowej opcji zdecydowałam się także na opakowania z logo z wdzięcznym mini spinaczem. Przyjemnego tygodnia z siłą rozgrzewających jesiennych aktywności!!



Wrzos na moim parapecie cieszy oko niezmiernie
a w poniższym linku info o:
Szlaku wystaw Sztuka w Obejściu
także w innym linku:
Sztuka w obejściu, między sferą życia codziennego, a sztuką


ZAPRASZAM!!

wtorek, 23 września 2014

Jesień!!

          Prawdziwa jesienna aura, nagle zrobiło się chłodno. Przenikająca pora roku pokazała swoje oblicze, deszczowe, wietrzne, nieprzystępne. Ja jednak zostaję przy swojej swego rodzaju przychylności dla tego jesiennego okresu. Słońce wychodząc przyjemnie pobudza, obnaża wielokolorowość świata w swych lekkich promieniach, pora ta pozwala mieć na sobie puszyste swetry, poncza i chusty, a w jesienną szarugę pozostanie w domostwach swoich myśli. Wiele też szykuje się wydarzeń różnego rodzaju kulturalnych i integracyjnych. Dość aktywnie się zapowiada. Moja nowo rozpoczęta edukacja jest zbliżona do moich zainteresowań wiejskimi klimatami, a niespodziewane spotkania powodują nowe odkrycia i ciekawe przemyślenia dotyczące mojego jestestwa, doświadczeń i osiągnięć. Interesujące! Podarowuję więc dobre myśli i ciepłe odczucia na ten nadchodzący sezon! 



oraz strona do odwiedzenia i tekst, który przyciągnął moją uwagę


Pic via Pineterst

poniedziałek, 22 września 2014

Sztuka w Obejściu!!

       Jeszcze raz bardzo, ale to baredzo serdecznie zapraszam i polecam. Ciekawe wydarzenie - Sztuka w Obejściu na Warmii. Jest juz program imprezy dostępny w linku poniżej. Jesienne spotkanie ze sztuką, wiejską kulturą i ciekawymi historiami, pysznościami lokalnej kuchni i niezwykłą atmosferą.




piątek, 19 września 2014

Muzycznie piątkowo..

      Słonecznie - jesiennie, przyjemnie. Życzę zatem weekendu z dobrymi wibracjami, zaskakującymi sytuacjami oraz należnym odpoczynkiem w formie takiej jakiej tylko każdemu przyjdzie do głowy. Mój wychodnie samotny piątek da mi taką możliwość. Może spotka mnie coś niezwykłego :))



Piosenka z Listy przebojów Trójki



pic via Pinterest

poniedziałek, 15 września 2014

Wtorkowy schyłek lata


         Słoneczny schyłek lata, pięknie na zewnątrz, a o poranku bardzo rześko, przeglądam blogi podróżnicze, jak cudnie by było znaleźć się teraz w niezwykłym miejscu na ziemi, przechadzać się starymi, wąskimi uliczkami hiszpańskiego miasteczka albo zwiedzać zabytki w Pradze. Niestety obowiązków zbyt dużo, urlop też wyczerpany. Wierzę jednak w możliwość krótkiego wypadu w październikowy weekend. Nastrój nadal kontemplacyjny, wirujące myśli mojej niespokojności, co uważam za ciekawe doznanie. Przygotowania w małej Pracowni trwają, Sztuka w Obejściu niebawem oraz nowy kierunek edukacji. Malowanie magnesów odbywa się z niezwykłą zaciętością, może to w wyniku zatracenia me wytwory przybierają ciekawą kolorystykę. Efekty na zdjęciach niebawem :) 

Dnia z wszelkimi dobrami życzę!!




"Każdy powinien mieć kogoś, z kim mógłby szczerze pomówić, bo choćby człowiek był nie wiadomo jak dzielny, czasami czuje się bardzo samotny"
E. Hemingway

Pic via Pinterest

Kontemplacja

       Weekend niezwykle kontemplacyjny, mnogość myśli przechodzących nieustannie przez moją głowę powodowały, iż czynności których się podejmowałam stawały się poniekąd filozoficzne, pełne oczarowania kolorem, smakiem i wspomnieniami. Gdzieś głęboko wewnątrz zapisywałam teksty, słowa czekające na wysłanie ich w odpowiednim kierunku, na skierowanie ich na inny nieistniejący już tor. Zastanawiam się w jakim stopniu intensywność mojej potrzeby przekazu może zostać odszyfrowana, czy jakoś można ją odczuć? Na odległość? Aura jesienna naprawdę jest mi szczególnie przychylna, w jakiś sposób potrafi mnie natchnąć, ofiarowuje coś więcej niż barwy i smaki, daje poczucie przenikania, odnajdywania nieznanych mi jeszcze scenariuszy, ciekawych wierszy życiowych etapów, pozwala na zapisanie istotnych myśli, zbudowanie mapy marzeń. Lubię ten stan, uciszam wtedy mój niesforny umysł i pozwalam się prowadzić. W efekcie powstały nastrojone już jesienną kontemplacją kolorowe magnesy i przepyszne dżemy jeżynowo-jabłkowe oraz przelane na papier słowa, list... Nabyłam magiczny wrzos, symbol schyłku lata, ochrony, czarownej mocy, dochowanych tajemnic; w niewielkiej doniczce ciesząca oko roślina.




 Pic via Pinterest

piątek, 12 września 2014

Piątkowe kulinaria..

        Piątek kulinarny, poszukuję wymyślnych przepisów na przetwory z jabłek, których otrzymałam skrzynkę, dla wieczornych gości tarta ze śliwkami w cytrynie z cynamonem, a wszystko z sosem czekoladowym, białe wino będzie doskonałe, a przy winie miłe rozmowy. Mała Pracownia też w ferworze działań, malowanie magnesów to świetna aktywność na piątkowy wieczór w towarzystwie. Potrzeba odreagowania po pełnej mroczności nocy i porannego bólu głowy. Czasem zupełnie niespodziewanie noc przynosi niepokojące obrazy, zastanawiające skąd i dlaczego się biorą, jakie są ich przekazy, czemu odwiedzają właśnie nas. Negatywna interpretacja, wewnętrzne tchnienie. Dzień otwiera oczy, widzimy inaczej, oddychamy głębiej, spokojniej. Czekam więc na wieczorne konsumowanie i gastronomiczne przygody. Sobotę jeśli pogoda dopisze spędzę z najmłodszym w plenerze, zbieranie darów jesieni to wspaniała aktywność dla każdego. Dobrego, niczym nie zaburzonego weekendu życzę!!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...